Logo

27 marca 2015

JAKI JEST NAJLEPSZY SPOSÓB, ŻEBY SZYBKO SCHUDNĄĆ?


Jeśli mam odpowiedzieć jednym słowem, to mówię skakanka. 

Ale niestety to nie takie proste, bo wiadomo, że żadne ćwiczenia nie przyniosą skutku bez odpowiedniej diety (o zdrowym odżywianiu więcej tutaj, a my wróćmy do ćwiczeń :).

Skakankę każda z nas doskonale pamięta z dzieciństwa. Nie wiem jak Wy, ale ja spędzałam z koleżankami całe godziny skacząc pod blokiem. Niestety kariera skakanki, choć głośna, była dosyć krótka, bo w modę szybko weszła guma i poskręcany sznurek poszedł w kąt. W tym kącie spędził kilkanaście lat. Do czasu kiedy to portugalska kuchnia spowodowała, że z rozmiaru 36 wskoczyłam (nomen omen) w 40! Nasze spotkanie po latach wspominam bardzo czule, bo to właśnie dzięki regularnemu skakaniu udało mi się pozbyć prawie 10 kg w trzy miesiące. Ale od początku.

Ćwiczenia ze skakanką są dla tych, co lubią walczyć do końca. Czemu? Początki mogą być trudne. Powiedziałabym nawet, że cholernie zniechęcające, bo złapanie odpowiedniego rytmu wymaga przepracowania, a właściwie "przeskakania" tematu. A to trwa. W moim przypadku dopiero po kilkunastym treningu byłam zadowolona. Wcześniej irytowało mnie ciągłe potykanie, plątanie i tracenie równowagi. 

Kiedy moment krytyczny miałam za sobą coś zaskoczyło - pokochałam skakanie! Cała zabawa zaczęła się wtedy, gdy załapałam, że spinanie brzucha jest kluczowe do utrzymania równowagi i lepszej koordynacji. W końcu zaczęłam też mieć przyjemność z ogromnej koncentracji, której wymaga ta aktywność. Nie tak jak przy bieganiu, które pozwala na odpłynięcie myślami w przestworza. Kiedy skaczesz myślisz o swoim ciele. Skupiasz się na mięśniach. Kontrolujesz oddech. Liczy się tylko ten moment. Bez skupienia trening będzie do bani.

Nie będę Wam opisywać treningów, bo nie jestem trenerką, ale zapewniam Was, że warto! Skakanie działa cuda z nogami, ramionami i brzuchem. Na dole posta polecam dwa wideo, z którymi sama zaczynałam przygodę ze skakaniem. Do dzieła! :)

Ściskam
Asia


ZDJĘCIA: Pani Aga

kurtka i leginsy - 4F || adidasy - Nike || skakanka - Decathlon

Mam nadzieję, że przekonałam Was do ćwiczeń ze skakanką! Poniżej znajdziecie dwa świetne filmy i instruktorki, z którymi ja sama zaczynałam swoją przygodę ze skakanką. Miłego treningu! :)




« Nowszy post Starszy post »

28 komentarzy

  1. Mam ten sam model butów, tylko w innych kolorach i jestem z nich mega zadowolona. Zrzucać za wiele nie mam co, ale zależy mi na fajnym ciele, więc od jakiś dwóch miesięcy sama zaczęłam coś działać. I przyznam szczerze, że ostatnio sama myślałam o skakance, a Ty tym postem przekonałaś mnie, aby podjąć się z nią wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! To 3mam kciuki :D
      a co do butów to kupiłam je na fitness i faktycznie super się spisują - dobrze trzymają stopę i nie ślizgają się. :)

      Usuń
  2. Idealna figura :) Co prawda nie umiem skakać na skakance ale zachęciłaś mnie do tego żeby się nauczyć!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Rebecce, ćwiczę z nią, ale jeszcze nie skakałam. Masz nogi godne pozazdroszczenia, tylko czytałam, że skakanka nie jest dobra na wyszczuplenie łydek, bardziej je rozbudowuje, ale Ty masz szczuplutkie.. Teraz to już sama nie wiem co myśleć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przygoda ze skakanką trwała 3 miesiące, więc to chyba za mało czasu, żeby jakoś bardzo rozbudować łydki. :)
      Jak schudłam to ją odstawiłam i przerzuciłam się na inne aktywności - bieganie, tbc/abs, pilates/joga. :)

      Usuń
  4. Kupiłam ostatnio skakankę, ale na razie leży w szafie. Chyba zacznę ją stopniowo używać, ale ostrożnie, bo się trochę boję o kolana... Do wakacji akurat trzy miesiące, może uda się zrzucić trochę ciałka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100% się uda! :D Powodzenia :)

      Usuń
    2. Hehe, nie dziękuję ;) Btw, mam takie same leginsy z Tesco, świetne są :D

      Usuń
    3. Czyli pewnie z F&F :) widziałam ich ostatnią sportową kolekcję, jest boska! :D muszę się koniecznie zaopatrzyć w kilka elementów :)

      Usuń
  5. Mam taką samą skakankę ;) Ostatnio stały element treningu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak często skakałaś? Jak długo trwały treningi? Mogłabyś pokazać jak wyglądałaś 10 kg temu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skakałam co drugi dzień, po 30 minut przez 3 miesiące. Ale będę to mówić do znudzenia, same ćwiczenia bez zmiany diety nic by nie dały. :)
      A jeśli chodzi o różnicę, to chyba najlepiej ją zobaczysz, jak porównasz, np. tego posta:
      http://www.lumpexoholiczka.pl/2012/10/mysteroius-ways.html oraz http://www.lumpexoholiczka.pl/2012/10/one-day.html (70 kg)
      i tego:
      http://www.lumpexoholiczka.pl/2014/08/lato-w-miescie-jeansowe-szorty.html (60 kg)

      :)

      Usuń
    2. Kurczę, waże 58 kg i nie wyglądam nawet w polowe tak super jak Ty, ani wtedy kiedy ważyłaś 70, ani kiedy ważyłaś 60 :) musisz być bardzo wysoka :)

      Usuń
  7. Gratuluję i zazdroszczę Ci takiej motywacji!
    Ja w tym roku planuję powrócić do skakanki ;)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę spróbować, może akurat zadziała na moje oporne uda i brzuszek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To moje ulubione Twoje zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam takie same legginsy. Są super ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A możesz napisać ile masz wzrostu?

    OdpowiedzUsuń
  12. ile kosztowała Twoja skakanka? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super post! w życiu bym nie pomyślała, że skakanka może tak wpłynąć na figurę! sama ostatnio trochę się zapuściłam przez zimę, co jeszcze dopełniła niedawna wizyta na Kanarach. Twoja przemiana jest dla mnie motywacją, żeby znowu popracować nad figurą :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pozytywny wpis, fajne fotki :D
    http://vivid-room.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna figura, niezwykle motywujące posty i bardzo przyjemny blog! Same pozytywy:) Wyglądasz naprawdę super. Ja ćwiczę od dawna, głównie biegam, ale niestety nie czuję się ani lepiej, ani szczuplej. Przestrzegałam diety, ale teraz całkowicie straciłam motywację. Może, gdy kupię skakankę coś się zmieni :) Zachęciłaś mnie :) Pozdrawiam :)
    http://oczamiabdy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. witam mój problem z nadwagą zaczął się, gdy zaczęłam pracę biurową . Siedziałam przed monitorem i podjadałam . TO ciasteczko , to paluszki to był taki odruch niekontrolowany aż w końcu zauważyłam że rozmiaru xs urosłam do m . Przeraziło mnie to, czułam się jak dmuchana poduszka, masakra . Zaczęłam od diet , głodówek , dni oczyszczających no koszmar , ale rewelacji nie było. W aptece farmaceutka poleciła mi Therm Line Fast - kupiłam choć nie byłam przekonana, ale co szkodzi spróbować. Zażywam już 3 tydzień, podjadam marchewki i działa, już mam rozmiar s Więc ja polecam Therm Line Fast

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja codziennie cwicze ze skakanka, rozciagam sie z pomoca gumy i jeszcze conajmniej 30 minut z hula hop, potrafie tak caly serial wieczorem obejrzec, przynajmniej nie mam czasu podjadac slodyczy ;-) ogolnie schudlam ponad 20kg dzieki zdrowej diecie, cwiczeniom wlasnie i suplementowi diety, a teraz staram sie utzrymywac wage i forme

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook