Logo

17 listopada 2014

PIERWSZE BUTY DO BIEGANIA


Kilka miesięcy temu w planie mojego dnia pojawiła się nowa pozycja - trening. Wspominałam Wam o tym kilka razy, tu czy tu, ale dopiero dziś publikuję pierwszy wpis z serii #Sport. Czemu tyle zwlekałam? Przyznam się bez bicia. Bałam się, że wymięknę. Serio! A bardzo nie lubię mówić hop, zanim nie przeskoczę. Myślałam sobie: Jak pogodzę pracę na etacie, blogowanie, spotkania z przyjaciółmi, kursy i wszystkie te upierdliwe czynności związane z prowadzeniem domu? Przecież doba ma tylko 24h! Wydawało mi się, że moje dni są tak przepełnione, że nie ma szansy wcisnąć do kalendarza czegokolwiek dodatkowego. Myliłam się. :)

Co mnie zmotywowało? Nie koleżanki namawiające do wspólnego biegania. Nie „Chodakowska wyskakująca z lodówki” (mam na myśli cały ten fit-trend, bo samą Ewkę podziwiam) i nie kompleksy. Po karnet do fitness klubu „zagnały” mnie dwie sprawy: mój wysportowany narzeczony, dla którego siłka to „drugi dom”, i... ból. Potworny ból pleców, wynikający z siedzącego trybu pracy. Ból, który nie pozwalał mi normalnie funkcjonować, który dopadał mnie każdego ranka, tuż po wstaniu z łóżka i nie odpuszczał. I to tyle, albo aż tyle.

Od razu wyjaśnijmy sobie jedną rzecz (uuu zabrzmiało groźnie ;) - nie jestem sportowcem, ani trenerem, nie stawiam się w roli fit-eksperta. Ale w końcu blog to „moje podwórko” i chcę od czasu do czasu podzielić się z Wami własnym spojrzeniem na bycie fit. :)

Sport ma tę niebezpieczną właściwość, że silnie uzależnia. Na szczęście zamiast groźnych chorób powoduje tylko masę pozytywnych zmian. A jeśli chodzi o zmiany to pierwszym punktem udanego przejścia na aktywny styl życia jest znalezienie odpowiednich butów. Można ćwiczyć w bawełnianych topach, czy bez sportowego biustonosza - świat się nie zawali, ale dobre buty to super ważna sprawa. Wiem, bo długi czas sama biegałam w takich, które „zafundowały" mi pęcherze i obtarcia, ale o tym, czym się kierować przy wyborze pary idealnej następnym razem. :)

Btw. są tu jakieś zapalone sportsmenki? :D



ZDJĘCIA: Maciej

buty - PUMA
leginsy - PUMA
bluza - Nike
manicure - wSPAniale

« Nowszy post Starszy post »

32 komentarze

  1. Też tak myślę, że buty są najważniejsze, bez nich można sobie narobić dużo krzywdy.
    Wytrwałości w bieganiu bo to świetny sport !:)
    Śliczne te butki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety doświadczyłam tego na własnych stopach... ale na szczęście trafiłam na osoby, które powiedziały mi "dziewczyno w czym ty biegasz, ogarnij się!" I pokazały co robię nie tak. ;)

      Usuń
  2. Ehh też się muszę wziąć za siebie.. Czekam na kolejne wpisy ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą z pewnością - wpadłam w sportową pętlę czasu ;) Ściskam!

      Usuń
  3. Piękne buty i jeszcze piękniejsza jesień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ból pleców też rozwala. Jestem o krok wstecz od Ciebie, dopiero słucham namów chłopaka, żeby zacząć ćwiczyć... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ja też się do tego długo zbierałam, a teraz żałuje, że i tak zrobiłam to tak późno - właśnie przede wszystkim na samopoczucie i zdrowie. + właściwie zaledwie po 2 tygodniach ćwiczeń ból "puścił". Warto! :)

      Usuń
  5. Ej dobry post! Chyba mnie zmotywowałaś... :) Muszę w końcu ruszyć tyłek!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się zabieram za bieganie jak sójka za morze...

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśne tego zazdroszczę ludziom - uporu, chęci, konsekwencji. Przecież jak się na Ciebie patrzy, to widać, że wcale nie musisz ćwiczyć dla lepszego wyglądu, ale ta energia i zdrowie...
    Podziwiam i trzymam kciuki. Szacun.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo bym chciała biegać, niestety, zwyczajnie nie mam jak. kiedy jest się samemu z dwójką jeszcze małych dzieci - jak tu wyjść rano z domu i biegać... :/ a plecy zaczynają mnie powoli wykańczać, to prawda...

    wyglądasz prześlicznie, po prostu promieniejesz!

    OdpowiedzUsuń
  9. a tam buty, a tam spodnie ! najważniejsze, że wytrwałaś i trwasz w tym nadal ! Pamiętam jak powiedziałaś, ze zaczynasz przygodę z siłką, a my z Olą śmiałyśmy się po cichu, że pewnie długo to nie potrwa ! DUMAAAAA milion i high five za wszystko <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam ćwiczyć. Nie biegam ale fitness, pilates dają mi dużo radości, nawet teraz jak jestem w ciąży ;) pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo fitnes i pilates (zwłaszcza) też u mnie na propsie! :) Hi 5 :D ściskam

      Usuń
  11. Zawsze początki są ciężkię, ale ty masz świetnie przygotowane ciało do pracy nic tylko je rzeźbić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka figura... :) Wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko ... biegasz ... jak super, ale to oryginalne, robisz sobie sweet fotki i czekasz na oklaski
    Hahahahaha ale obciach

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę motywacji! Ja niestety jej nie posiadam i za każdym razem po paru dniach poddaję się ;)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Slicznie wygladasz na 3 zdjeciu od konca.ile biegasz km?i jak czesto?A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczynam "przugodę", więc stwierdziłam, że 5 km - 3 razy w tygodniu będzie ok. :) Cały czas się edukuję w temacie, ale organizm mi podpowiada, że to dobra droga na początek :)

      Usuń
    2. 5 km na poczatek to dobry wybor.

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakieś szczególne ćwiczenia na ból pleców? bieganie pomaga? Pytam bo sama mam przepuklinę na kręgosłupie. Po zastrzykach blokujących jest jakby lepiej, ale, boję się podjąć jakiś większy wysiłek, żeby ich nie obciążać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na ból pleców pomaga joga i pilates, jeśli znajdziesz dobrego trenera to na bank doradzi Ci co z tym zrobić. :) 3mam kciuki!

      Usuń
  18. Świetny post, bardzo fajne zdjęcia - też coś wiemy na tematów bólu pleców. Na plecy polecam kółko do ćwiczeń na którym ćwiczą bokserzy, intensywne ćwiczenie ale daje radę i świetnie rozciąga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale piękna sportsmenka! Ostatni portret rozkochuje w Tobie <3 :D

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook