Logo

06 lipca 2014

7 RZECZY ZA KTÓRE KOCHAM TO MIASTO + CO WARTO ZOBACZYĆ W WARSZAWIE?

 

1. Za lato nad Wisłą. 

Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie sytuację... 



Stoicie na przystanku. Jest sobotnie przedpołudnie, za oknem 30°C. Zero wiatru, zero cienia. Żar leje się z nieba, a po Waszych plecach spływają cienkie stróżki potu. Duchota i skwar. Szorty przyklejają się do tyłka, a zimna woda smakuje, jak nektar bogów. Wtem na przystanek podjeżdża tramwaj i wiezie Was na drugą stronę Wisły - po ulgę. 

Do Tematu Rzeki. Do La Playa. Do Plażowej. Moje azyle w środku betonowej dżungli. Namiastka nieba.
2. Za tempo i rytm.  

Warszawa jest moją przyjaciółką. Każdego dnia wyciąga przyjazną dłoń, a w niej trzyma odpowiedź na każdą z moich zachcianek. Film pod chmurką? Idę do Kina Perła w Patio. Croissant i espresso we francuskim stylu na dobry początek dnia? Jest Rue de Paris przy Dobrej. Popołudnie z wciągającą książką? Zahaczam o Czułego Barbarzyńcę. Tańce, hulanki, swawole z naszą paczką? Iskra będzie ok. Pyszny i tani obiad? Wpadam do A nóż widelec. 

And so on...

3. Za Pałac Kultury,

który co rano puszcza mi oko, kiedy mijałam go w drodze po bułki.    
4. Za grajków na przystankach.

Lekcja wyobraźni numer 2.

Idziecie nieprzytomni do pracy / na uczelnię i nagle dopadają Was znajome nuty. Nie, nie te z mp4, czy iphona. Mówię o kawałkach wydobywających się spod palców gościa dla którego muzyka to wszystko. Wczoraj dostałam Ain't no sunshine Billa Withersa, innym razem Bednarka. W porannym pędzie ktoś daje mi chwilę, żeby się zatrzymać i uśmiechnąć. Dzień staje się tak zwyczajnie piękniejszy. W końcu najlepsze rzeczy w życiu są za darmo.

5. Za Próżną. 

Od kiedy tu mieszkam przeprowadzałam się jakieś 5 razy. Przerabiałam Bielany, Wolę i Mokotów. Teraz trafiłam do najlepszej części miasta - ścisłego centrum. 

Moje ulubione miejsce w pobliżu domu to Próżna - ulica, która pachnie historią. Jest cicha i nostalgiczna. Trochę jakby była oderwana od pozostałej części miasta. Poczuje to każdy kto wpadnie na lampkę wina do Cafe Próżna, albo przyjdzie na Festiwal Kultury Żydowskiej Warszawa Singera. Wtedy zatrzaśnięty na cztery spusty lokal (na rogu kamienicy) raz do roku zamienia się w ponurą kawiarnie pełną starych mebli i nieużywanych instrumentów. W takim miejscu herbata smakuje inaczej.  

6. Za ludzi. 

Krótko i na temat, bez rozwodzenia się, i bez dywagacji, bez analizy psychologicznej mieszkańców małych i dużych miast. Przyjaciół, których tu poznałam mogę podsumować jednym zdaniem: bardziej chce im się chcieć. :)

7. I no i oczywiście na to, że jest tak blisko mojego Włocławka.

« Nowszy post Starszy post »

18 komentarzy

  1. Świetny post! Planuję przeprowadzkę na jesień, więc chętnie odwiedzę te wszystkie miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a wszyscy mówią, że Warszawiacy są niemili. Ale wiadomo, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie powiedziałabym, że mieszkanie w ścisłym centrum Warszawy jest takie super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego kto ma jakie potrzeby. To, że wszędzie mogę dojść na pieszo (dworzec, siłownia, sklepy, lekarz, etc.), i że wszystko mam pod ręką, dzięki czemu oszczędzam MASĘ czasu, jest dla mnie najważniejsze. Nie zamieniłabym się na inną część miasta, no może na Powiśle... :)

      Usuń
  4. Pięknie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że ja do Wawy mam dalej :( Byłam tam tylko raz, ale to wystarczyło żeby zdobyć moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pogląd na Warszawę. Mam nadzieję, że kiedyś sama będę mogła taki post zredagować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I znowu coraz bardziej żaluje, ze tak rzadko ta jezdze :<

    OdpowiedzUsuń
  8. mam siostre w Warszawie ale ja zdecydowanie wolę Poznań ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post - cudnie napisany . Za tempo i rytm - tak, tak.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieszkam w Warszawie 18 lat i uwielbiam ją i podziwiam za każdym razem kiedy pojawię się w centrum :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Szalenie ciekawa lista dla osoby spoza Warszawy! Mnie to miasto urzekło tym, że nigdy się nie kończy. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie będąc tam pierwszy raz i ciągnie się ono za mną po dziś dzień. Możesz iść, i iść, i iść, wszędzie ciągną się budynki, ludzie gdzieś biegną przed siebie, ale końca tej historii jakby nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepsza część miasta - centrum , haha nie sądzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty nie sądzisz, a ja sądzę - chyba mam prawo do SWOJEJ opinii, na SWOIM blogu? ;)

      Usuń
  13. Przymierzam się od dłuższego czasu do przeprowadzki do Warszawy, za kilka dni, wybieram się na wstępny rekonesans, dziękuje za ten post, odwiedzę obowiązkowo wspominiane przez Ciebie miejsca:) pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie! Mam nadzieję, że zakochasz się w tym mieście, jak ja :D ściskam!

      Usuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook