Logo

03 lutego 2014

WHERE IS THE BEEF #1


Wpadłam na szalenie (nie)oryginalny pomysł. 

Dziś na blogu wystartuje cykl Where is the beef, czyli garść linków z minionego miesiąca, które wywołały u mnie efekt WOW. 

A  komu to potrzebne? A dlaczego? Zapytacie... Otóż to są właśnie te rodzaje wpisów, które sama najbardziej lubię czytać na blogach, które śledzę. I nieważne, czy prowadzą do praktycznych rad dla amatorów podróżowania stopem, do artykułu z cytatami Nelsona Mandeli, ulubionych piosenek, czy nowej aplikacji na smartfona, która sama dobierze muzykę do mojego nastroju (wtf?) - zawsze znajdę coś przydatnego / śmiesznego / ciekawego. Po drugie cykl ma mi pomóc w realizacji noworocznego postanowienia numer 5, więc sami rozumiecie cel jest szczytny. 



#1 Niesamowite, misterne prace pochodzącego z San Francisco Andresa Amadora. Najbardziej podobają mi się te narysowane(?) na kalifornijskich plażach. Koleś spędza kilka godzin na tworzeniu muralu na piasku, który potem i tak zmyją fale... Piękne to!

#2 Domowe melodie - moje najnowsze muzyczne odkrycie. Ich piosenki są świeże, zabawne i przede wszystkim po polsku, a tego ostatnio trochę brakuje w (dobrych) rodzimych produkcjach. Justyna z chłopakami pokazują, że można wykrzesać z naszego języka cudownie proste i jednocześnie niebanalne konstrukcje, za którymi kryje się przekaz z sensem. Śledzę ich profil na fb, żeby czasem nie przegapić warszawskiego koncertu, muszę usłyszeć Grażkę na żywo.

#3 Don't pay me to projekt filmu (prace nad jego ukończeniem ciągle trwają), który zrodził się z chęci pójścia trochę inną ścieżką, taką mniej wydeptaną. Mam nadzieję, że idea dojdzie do skutku, bo trailer mnie zachwycił! Zdjęcia, historie, ludzie. Tak na marginesie, kiedy się o nim dowiedziałam od razu przypomniał mi się ten wpis Uli z The Adamant Wanderer, czyli jednak to nie ściema i się da. :) Wracając do tematu, o projekcie Ryśka Szozdy, Piotrka Skarbka i Grześka Hospody usłyszałam w Rannym Kakao, ale możecie też zobaczyć panów tutaj

#4 Niedawny tekst przeironicznej i przezabawnej Riennaherii "Czym nie jest miłość". 

#5 Powiedziałabym oryginalna kampania reklamowa marki "Żulerka", w której zamiast profesjonalnych modeli, wystąpili... kloszardzi. W internetach zawrzało, ludzie są oburzeni, ale skoro sami zainteresowani są (ponoć) zadowoleni z efektów, to w czym rzecz? 

Dobry przykład jak zrobić w sieci porządny buzz

#6 Kosmetyki z Ameryki - o tej e-drogerii słyszałam już dawno na vlogu sympatycznej Karoliny (tak zdarza mi się czasem rzucić okiem na jakiś youtubowy tutorial), która zachwalała zamówiony tam podkład Revlon ColorStay Softfle, czyli dokładnie taki, jakiego sama używam od około 2 lat. Tyle, że ja za swój buliłam w momentach krytycznych 80zł, a na stronie dostałam go za niecałe 30zł! Oprócz delikatnej różnicy w odcieniu są identyczne. Moja noga w Douglasie już nie postanie. 



A gdzie Ty Czytelniku znalazłeś "mięso"? :)




« Nowszy post Starszy post »

7 komentarzy

  1. Znalazłam mięso w kosmetykach z Ameryki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyki z Ameryki <3 o losie....zaraz zbankrutuje !

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha czapki żulerki są rewelacyjne! Dzięki za linki!

    OdpowiedzUsuń
  4. no właśnie, ta strona o kosmetykach spadła mi, jak z nieba... Dziękuję....

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem Cię doskonale, bo sama chętnie zaglądam do tych wpisów, gdzie mogę znaleźć odesłanie do ciekawych inspiracji, wydarzeń itd :) Dzięki za linki, biorę się za przeglądanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauwazyłaś, że na zdjęciu "logo" masz róże oczy? Pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy blog, cieszę się, że tutaj trafiłam

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook