Logo

07 sierpnia 2013

WAKACJE W TATRACH || CZĘŚĆ 1



Przerzucam zdjęcia i wciąż nie mogę się nadziwić... Gdzie ja do cholery byłam! Lato w górach spędzałam tylko raz. Wieki temu. Jednak biorąc pod uwagę to co wtedy zobaczyłam równie dobrze mogłabym powiedzieć, że nigdy w Tatrach nie byłam. 10 lat temu szczytem moich możliwości był Nosal. Natomiast największą atrakcją rajd po Krupówkach (shame on me!) Tym razem, jeszcze zanim moja zgrabna noga na nich stanęła, wiedziałam, że to zetknięcie będzie dla mnie torturą. Zakurzone, wypalone ostrym słońcem pamiątki. Biały (niegdyś) miś, obscenicznie zaczepiający panie po 40 roku życia. Wyblakłe karykatury, sfatygowane portrety. Morze chińszczyzny. Góry plastiku. Wszystko jarmarczne i irytujące, zanurzone w smrodzie końskiego łajna. Trochę nawet smutne. I jeszcze ci ludzie, którzy wybierają to wszystko zamiast natury. No pojąć tego nie potrafię. 


JAWORZYNKA, CZARNY STAW GĄSIENICOWY, KOŚCIELEC  


Dobra, ponarzekałam trochę to teraz mogę z czystym sumieniem się pozachwycać. Pierwszego dnia naszym celem był Czarny Staw Gąsienicowy. Wybraliśmy drogę przez Jaworzynkę. Równie piękną, co męczącą. Zwłaszcza dla kogoś kto na co dzień ze sportem za wiele do czynienia nie ma. To znaczy dla mnie.





Po dłuuuugim marszu dotarliśmy do Murowańca. Zwykłe naleśniki z serem smakowały tam jak marzenie!



Cel został osiągnięty.
 Czarny Staw jest niesamowity!


Na miejscu byliśmy około 12.00. Nie czułam zmęczenia. Przeciwnie. Patrząc na majestatyczne szczyty otaczające staw i wspinające się na nie małe punkciki, chciałam ruszyć wyżej, i wyżej.
Wczesna pora oraz słońce skutecznie zachęcały do dalszej wędrówki. Wybraliśmy Kościelec...


Niestety jakieś 15, może 20 minut przed dotarciem na górę musieliśmy zawrócić. Usterka techniczna plecaka (shit happens!) pokrzyżowała nam plany. Zdruzgotana otarłam łzy rozczarowania i pożegnałam się z moim pierwszym (prawie zdobytym) szczytem. Marnym pocieszeniem było to, że Kościelec zanurzony był w gęstej mgle i jak zapewniali wracający z niego ludzie na górze oprócz białego mleka wkoło nic nie było widać.

Medytacja na skałach uspokoiła moje skołatane nerwy ;)


DOLINA CHOCHOŁOWSKA 

 Po wycisku jaki zafundowałam sobie pierwszego dnia, środę spędziliśmy lajtowo. Relaksując się podczas 20 km spacerku po Dolinie Chochołowskiej. 
Warto tam iść chociażby z jednego powodu. W tamtejszych bacówkach dostaniecie najlepsze na świecie oscypki. Serio!


Placki ziemniaczane z oscypkiem i żurawiną... No i deser. Pycha!


MORSKIE OKO I CZARNY STAW POD RYSAMI

Droga do Morskiego Oka nie jest zbyt ekscytująca, ale pewnych puntów tatrzańskiego must see nawet ja nie mogłabym ominąć.
Jeśli tam wrócę to tylko mimochodem w drodze na Rysy :)



Wyżej: Wodogrzmoty Mickiewicza.

Niżej : Mainstream pełną gębą. Browar/wódeczka do schaboszczaka. Panie w gumowych japonkach i różowych kozaczkach (jak żałuję, że nie cyknęłam foty!). 
+ Kolorowe kapelusze rodem z Sopotu i opcja full make-up. Do tego smażing, plażing i kto wie jeszcze co.
 

A  180 metrów wyżej spokój, cisza i warte zachodu widoki.



Drogo na Rysy, kiedyś tu wrócę!



Fotografując połamane przez halny drzewa czułam się jak Carrie Bradshaw w butiku Manolo Blahnika. Nie mogłam oderwać od nich oczu. Były doskonałe. W doskonałym świetle. Pamiętam, że naszła mnie wtedy zupełnie abstrakcyjna myśl: "Rzuć miasto i zamieszkaj w górach!" Uspokajam. Już mi przeszło. Ale z trudem powstrzymałam się, żeby nie wstawić tu wszystkich zdjęć jakie zrobiłam w tamtym miejscu.


I ostatni rzut oka na Oko.

ZDJĘCIA : Ja i Maciej


C D N

***

Follow me on FACEBOOK & INSTAGRAM



« Nowszy post Starszy post »

49 komentarzy

  1. Przepiękna fotorelacja!!! Góry kocham i nie wyobrażam sobie życia bez Nich, tak więc cieszę się, że również złapałaś bakcyla :D!!! Jeśli pogoda się utrzyma to za dwa tygodnie planuje wyjść wreszcie na Rysy. Myślałam, żeby spać w Morskim Oku, ale to co pokazują twoje zdjęcia troszkię mnie zniechęciło!!! Te tłumy plażowiczów!!! Matko!!! Toż to koszmar jakiś!!! Pocieszające jest tylko to, że wieczorem chyba się już ulotnią, wraz z ostatnią bryczką!!! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością ;)
      Z drugiej strony nie wiem jak ludzie mogą jeździć tymi bryczkami! Te biedne konie ledwo dają radę ;/ Masakra!!!

      Usuń
    2. Tych koni tak mi zawsze żal, że pozabijałabym bez mrugnięcia okiem tych wszystkich leniwców, którym się nie chce dupy ruszyć pod górę. Piękny post kochana, piękna Ty, a więc wszystko w normie :-*

      Usuń
  2. jak tam pięknie... :)
    zazdroszczę wyjazdu w góry, ja muszę się zadowolić jedynie Mazurami w tym roku :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko cudownie, mieszkam w górach i też je uwielbiam. Co do Morskiego Oka, szkoda, że nie wybrałaś trasy przez Dolinę Pięciu Stawów - więcej wrażeń, pięknych widoków, po drodze wodospad Siklawa, a przede wszystkim mniej asfaltu i "turystów w japonkach i różowych kozaczkach". Oglądając Twoje zdjęcia, czuję, jakbym tam była :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez Dolinę Pięciu Stawów schodziłam ze Świnicy :) Także w drugim wpisie będą zdjęcia z tego miejsca. Jestem w niej absolutnie zakochana! To dla mnie najpiękniejsza dolina w Tatrach :)

      Usuń
  4. Cudne zdjęcia!<3 Zazdraszczam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne widoki! Dla takich widoków warto się najpierw trochę namęczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam góry ♥ Cudowne zdjęcia... Szkoda tylko,że tak jak piszesz: 'Wszystko jarmarczne i irytujące, zanurzone w smrodzie końskiego łajna. Trochę nawet smutne. I jeszcze ci ludzie, którzy wybierają to wszystko zamiast natury. ' Dzięki za świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam tam wszędzie o tej samej porze, rok temu. Obudziłaś moje wspomnienia :) Czarny Staw jest cudowny, mogłabym tam siedzieć i siedzieć :) Przepiękne zdjęcia i chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taaatry! Uwielbiam. Klimat, wycieczki górskie i satysfakcja po tym, jak zdobędzie się szczyt. Piękna sprawa i te widoki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż zazdroszczę widoków, relaksu! W górach nie byłam wieki! Ah :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne widoki! Sama za każdym razem jak jestem w górach, to od razu przed oczami staje mi widok pięknej drewnianej chatki, gdzieś w ośnieżonych górach, a przed kominkiem ja i ksiażka. Ahhh idealnie <3 A co do Rys, polecam wchodzenie od strony Słowacji. Po Polskiej części większa część drogi trzeba pokonać przy łańcuchach, natomiast od słowackiej strony jest to tylko niewielki odcinek, a całą drogę można podziwiać niesamowite widoki. Plus most podwieszony do skały.Uczucie niesamowite, widok jeszcze lepszy i pamiętam go do tej pory,dzisiaj mam 18 lat, a Rysy zdobyłam jako 14 latka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie te łańcuchy i klamry mnie najbardziej nęcą :D

      Usuń
    2. Wcale nie są takie przerażające po słowackiej stronie :) Bardziej bałabym się wejścia na sam szczyt, bo tam nie ma żadnych zabezpieczeń. Byłam w czerwcu na Rysach- polecam !!!

      Usuń
  11. Piękne widoki, śliczne zdjęcia!
    Uwielbiam góry!

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękne zdjęcia Ci wyszły, po prostu majstersztyk!!! zazdrość mnie zeżarła hehe, też bym tam chciała znów się znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała fotorelacja, zazdroszczę wyjazdu !

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nigdy nie lubiłam gór... pewnie dlatego, że moja kondycja woła o pomstę do nieba i przypominam raczej kanapowca (a może raczej komputerowca! :D) niż człowieka aktywnego. ale dwa lata temu, w wakacje (o dziwo!) udało mi się zdobyć dolinę pięciu stawów, a potem morskie oko. nie mogłam się sobie nadziwić! widoki piękne, pyszna gorąca czekolada w schronisku w dolinie i ja na czarnym szlaku - nie do wiary. ale to cudowne obcować z naturą i pokonywać własne słabości. udowadniać sobie, że: kurcze, ja naprawdę potrafię! :) następny cel - rysy. bardzo chciałabym je zdobyć, bardzo! <3
    zdjęcia świetne! aż naszła mnie ochota na wycieczkę w góry, mimo że wciąż nie pałam do nich największą sympatią. ale chyba przełamujemy lody. :)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. ach.. niesamowite widoki! ja chodzenie po górach pokochałam dopiero w tamtym roku i teraz ciągle mi się marzy.. :) jestem u Ciebie pierwszy raz, ale coś czuję, że nie ostatni! ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. cudowne widoki <3 zazdroszczę takiej wyprawy ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepiękne zdjęcia, patrząc na nie automatycznie mam ochotę rzucić miasto i przenieść się w góry... :)pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiam się, czy podjąłbyś bardziej kontrowersyjne tematy

    OdpowiedzUsuń
  20. Góry na zdjęciach wywołują ciarki, nie mówiąc o tym jakie wywołują emocje, wrażenia kiedy ma się okazje wśród nich wędrować :) zazdroszczę wypadu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też byłam w tym roku w Zakopenem/nym (?). Widoki niezapomniane :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ach jak miło oglądać te zdjęciaprzed wyjazdem w góry :)

    OdpowiedzUsuń
  23. czarny staw jeswt przepiekny !!! tez tam bylam i uwazam ze jest piekniejszy od morskiego oka. ciezko mi sie na niegoi szlo moze dlatego ze nie mam kondycji ale oplacalo sie bo widok no poprostu jest niesamowity !!

    zapraszam do mnie na chmury-na-niebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Tatry, przeszłam wzdłuż i w szerz:) Czarny staw to jedno z moich ulubionych miejsc...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja byłam tam rok temu..no i weszłam na Giewont i na Kasprowy Wierch achhh te moje chwalenie się xd no i na czarnym stawie też byłam tylko że ja szłam przez Dolinę Pięciu Stawów

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne zdjęcia, aż się chce je ustawić na tapetę :D To musiała być cudowna wyprawa!

    OdpowiedzUsuń
  27. Najpiękniejsze miejsca w Polsce. Ja uwielbiam nie tylko góry, ale i samo Zakopane (łącznie ze straganami). Bezwarunkowo :) Te łatwiejsze trasy (Morskie Oko, doliny) są doskonałe dla osób, które nie wejdą wyżej - choćby z powodu posiadania małych dzieci czy pory roku (droga nad Morskie Oko zimą jest przepiękna!).
    Patrzę na te zdjęcia i tęsknię... Z każdym zdjęciem bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oooo jakie znajome widoki, ale od samego patrzenia robi mi się słabo! Mam lęk wysokości i nie doszłam nawet do Doliny Pięciu Stawów,bo przed Wodospadem Siklawa dostałam silnych objawów i jak tak patrze na te Twoje zdjęcia to mi się przypomina. Wolę, jak na razie, pooglądać sobie zdjęcia czyjeś niż robić swoje, bo im wyżej, tym niższa roślinność i ta wspaniała przestrzeń i widoki, dla których tylu turystów przybywa w góry. Następnym razem wybiorę niższe góry po prostu :)) Chciałam zwiedzić Zakopane więcej niż Krupówki, ale jednak się nie dało - mnóstwo ludzi i zero tlenu, więc woleliśmy pałętać się po górkach, jaskiniach i tym podobnych :) A nasze siedmiolatki były bardzo dzielne! Pozdrawiam ;)
    Wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne zdjęcia, na pewno wspaniały wyjazd. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Great review!
    ^_^
    Do you want to follow eachother with?))
    http://fashionelenblog.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook