Logo

02 grudnia 2012

MARDY BUM




Każde miasto ma  takie smaki i miejsca na swojej  turystycznej mapie, których ominąć nie sposób. A jeśli je ominiecie to pod żadnym pozorem nie wolno się do tego przyznać! Nigdy. Nikomu.
W Paryżu na śniadanie zjecie bagietkę z serem albo croissanta ze słodkimi powidłami. W Neapolu musicie iść na pizzę. W Atenach spróbować mousaki, w Pradze knedliczków. A co z Lizboną? 
W Lizbonie są  pasteis de nata
Czyli babeczki zrobione z ciasta francuskiego wypełnionego kremową śmietaną, która po upieczeniu przybiera konsystencję budyniu. 
Pozycja obowiązkowa. Dobro narodowe. 
Kupicie je wszędzie. Na każdej ulicy możecie spotkać przynajmniej kilka pastelarii - zupełnie jakby pączkowały - ale ta najsłynniejsza znajduje się w dzielnicy Belem. 
Tutaj od 175 lat lizbończycy mogą cieszyć się aksamitnym smakiem kruchych babeczek, koniecznie z dodatkiem cynamonu lub cukru pudru i w towarzystwie kawy. Niebo w gębie. Uwielbiam takie miejsca, one tworzą klimat miasta. Ludzie którzy tu pracują wkładają całe serce w przygotowanie smaku, jakiego nie znajdziecie w żadnym innym miejscu.

btw. Gdybyście miały ochotę to TU znajdziecie przepis jak pasteis de nata wykonać w domu :)



Po dotarciu do kawiarni macie dwa wyjścia.

 Możecie kupić pasteis de belem na wynos...
Albo stanąć w kilometrowej kolejce i czekać grzecznie na stolik :)


A potem można już tylko usiąść, delektować się smakiem i z głupim uśmieszkiem patrzeć na tych, którzy niecierpliwie drepczą i wzdychają w kolejce, która zdaje się wcale nie posuwać do przodu. 

Swoją drogą próbuję sobie przypomnieć czy w Warszawie jest miejsce z tak dobrym PR, że oblega je codziennie chmara rządnych miejscówki, wygłodniałych turystów?



Dla mnie 30 minut czekania na stolik to zdecydowanie za długo. Tym bardziej, że słodki zapach unoszący się w powietrzu wręcz zmuszał do jak najszybszej konsumpcji. Już mieliśmy wychodzić z sali żeby zrobić zakupy i zjeść babeczki na ulicy...
Kiedy przesympatyczna para francuzów, chyba poruszona naszymi zawiedzionymi minami, zlitowała się i zaprosiła nas do swojego stolika.
Merci Paul et Anette !!  :)



ZDJĘCIA : Maciej

« Nowszy post Starszy post »

13 komentarzy

  1. Nie stałabym tak długo :)
    Smacznie to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, jaka wielka kolejka!. Muszą być naprawdę pyszne :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością czytam każdy Twój wpis dotyczący Lizbony:) Wiosną będę podążała za smakami opisywanymi w Twoich postach:) Dziękuje i pozdawiam!
    http://asmileoflife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę że komuś to się przyda :) Dzięki!

      Usuń
  4. Wystarczy, jeśli napiszę: JADŁABYM. Prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedzenie wyglada bardzo apetycznie, ale co to za kolejki?! :0
    :)

    http://floweryblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejka jest dlatego, że miejsce jest specyficzne i absolutnie wyjątkowe. Każdy chce tam być i zjeść owiane sławą babeczki :) A to wymaga poświęceń.

      Usuń
  6. Jak tylko zawitam do Lizdony, muszę iść je zjeść! Uwielbiam budyń, a jeśli to jest cośbudyniopodobne- piszę się na to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrzegam tylko przed kaloriami, ale jak wakacje to wakacje :)

      Usuń
  7. Też bym tak długo nie czekała..może dlatego, że w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego? :) U nas, gdy się stoi 10 minut w kolejce to już wydaje się, że strasznie długo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nabrałam ochoty na spróbowanie tej potrawy ;)
    kolejki rzeczywiście duże, ale zgaduję, że warto stać dla takich smakołyków. Ale można też spotkać parę przemiłych Francuzów ;)

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook