Logo

24 listopada 2012

WHEN A MAN LOVES A WOMAN




W Portugalii wszystko kręci się wokół dwóch rzeczy.
 Jedzenia i kawy. 
No! I jeszcze może wina:) Każdy szanujący się Portugalczyk wychodzi wieczorem na kawę. Musowo. Koniec i kropka. Swoją drogą zastanawiam się jak oni chociażby po jednym espresso serwowanym o 22.00 mogą zasnąć?! W każdym razie tak naprawdę wcale nie o kawę chodzi, bo tej przecież mogą napić się w domu, ale o to by spotkać się z przyjaciółmi. Kawa, i jedzenie generalnie, są pretekstem do podtrzymywania więzi międzyludzkich. W Polsce nie mamy nawyku "wychodzenia" co wieczór. Z różnych względów. Czy to kulturowych, finansowych czy chociażby praktycznych, lokale są po prostu zamykane dużo wcześniej. Tu jest to rodzaj rytuału, który Portugalczycy skrupulatnie pielęgnują.
Dlatego w tym i kolejnych dwóch wpisach chciałam pokazać Wam miejsca, w jakich próbowałam najlepszych dań. Bo to właśnie dzięki jedzeniu możemy najlepiej zrozumieć inną kulturę. 
Co mnie uderzyło kiedy tu przyjechałam? Godziny posiłków! 
O ile espresso o 22.00 jest czymś ciekawym, oczywiście pod warunkiem, że chcecie zafundować sobie bezsenną noc, o tyle kolacja o tej porze to już delikatnie mówiąc dziwactwo. Niemniej jednak chciałam się dostosować.
Wiecie jak to jest, kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać tak jak one. Tylko, że to krakanie skończyło się nadprogramowymi kilogramami, a za takie efekty integrowania się z portugalską kuchnią i zwyczajami to ja serdecznie dziękuję. 

W każdym razie o ile późna kolacja poszła w odstawkę, o tyle kombinacja nowych smaków nie. W Mercearia d'Almeirim, zamówiłyśmy Picanha'e, czyli fasolę z wołowiną i ryżem oraz marchewką. Porcja, którą widzicie na moim talerzu to tak naprawdę pół porcji - kosztowała 6 euro. I była przepyszna! 
Obok chipsy, które podawane są w Portugalii bardzo często do obiadu (fuuuuj!).
 Na szczęście te były świeżo smażone w restauracji z prawdziwych ziemniaków, a nie wyciągnięte z paczki. 








A tu coś czego próbowałam pierwszy raz. Ziemniak zapiekany w piekarniku, koniecznie w folii aluminiowej z dodatkiem sosu czosnkowego, który dodawany jest na chwilę przed końcem pieczenia. W sumie banalne połączenie, a rozpływał się w ustach!
 

Na deser dwa kawałki ciasta, którymi z Gosią się wymieniłyśmy. Czekoladowe poniżej w menu wpisane było jako The Best Chocolate Cake of the World ( bez przesady :) oraz śmietankowo-truskawkowe, z pierwszego zdjęcia. I to owszem mogłabym uznać za najlepsze na świecie. Cena każdego kawałka 3.50 euro.
 

I jeszcze jeden aspekt dla którego restauracja bardzo mi się podobała. Wystrój. 
Zupełnie różny od tego w jakim urządzone są lizbońskie knajpki.
Całość utrzymana w minimalistycznym tonie. Białe otoczenie działało kojąco po intensywnym dniu spędzonym na farmie. Biel ścian i mebli złamana była czerwonymi dodatkami, które sprawiały że wszystko wyglądała jednocześnie przytulnie i elegancko.
Jak widzicie, kiedy robiłam zdjęcia wewnątrz było pusto. Była 20.00. Kiedy my opuszczaliśmy restaurację, pozostałe stoliki zapełniały się.Tuż przed wyjściem ani jeden nie był wolny:)


Niestety Mercearia d'Almeirim nie znajdziecie w Lizbonie. W restauracji zatrzymaliśmy się w drodze powrotnej z Benavente, więc pewnie mało prawdopodobne jest też to, że ja tam wrócę. A szkoda, bo knajpa była bardzo przyjemna, ze świetnym i przede wszystkim tanim jedzeniem.

Pyszne miejsce!



ZDJĘCIA : JA


« Nowszy post Starszy post »

18 komentarzy

  1. ale tam mają piękne wystroje pomieszczeń =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, możesz być z siebie dumna - tak mi narobiłaś smaka, że muszę sobie zrobić przerwę i pójść po obiad ;D

    Dziwnie, ale jakoś tak w tych ciepłych krajach lubią sobie zjeść wieczorem - w Bangkoku też nie mieli problemu z jedzeniem tak późno.

    OdpowiedzUsuń
  3. genialny wystrój! kocham takie kolory. a to jedzenie.......<3

    OdpowiedzUsuń
  4. narobiłaś mi smaka tymi pięknie wyglądającymi pysznościami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowicie wygląda:)
    Zapraszam do mnie: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9185666

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wystrój, bardzo lubię miejsca w takim stylu! :) Aż mi narobiłaś ochoty na te pyszności na talerzu! Ale to prawda, że najlepiej kulturę innego kraju można poznać przez jedzenie oraz sposób, w jaki odbywają się posiłki ;) U nas w Polsce, w ogóle nie przywiązuje się do nich wagi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam... przez Ciebie zrobiłam się głodna :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Na zdjęciach wszystko wygląda smakowicie aż naszła mnie ochota na coś słodkiego! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wiem, że 'zazdroszczę' może się wydawac banalnie, ale nic nie poradzę, zazdroszczę i tyle.
    marzę o portugalii od 8 lat i nie udało mi się jeszcze tam dotrzeć. zawsze przegrywa budżetowo z innymi kierunkami. dlatego jeśli podpowiesz, jak wyjechać i nie zbankrutować będę bardzo, bardzo wdzięczna!
    Ściskam, Lona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Ja sama zapłaciłam za bilet w 2 strony ponad 1000zł! ale po przyjeździe tutaj zagłębiłam się we wszystkie te tanie linie lotnicze i wyszukiwarki, i wiem że gdy będę wracać do Lizbony po świętach to wybiorę połączenie Ryanairem z Modlina do Eindhoven, potem z Eindhoven do Porto (i z Porto do Lizbony autobusem) lub z Modlina do Barcelony i z Barcelony do Lizbony (EasyJetem). No i będę mieć tylko bagaż podręczny bo rzeczy wysyłam sobie Polfastem - są solidni i niedrodzy. Mam nadzieję że pomogłam.

      Usuń
  10. O ile jedzenia, mniam ;D Co do ziemniaka to chyba cos w stylu naszego ziemniaka z ogniska? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Będzie mi miło jeśli odwiedzisz mojego bloga :) http://lepoudrier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. to ciasto na samej górze z truskawkami wygląda nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny blog! Bardzo mi się podoba, dlatego też dołączam do obserwacji ! <3
    +liczę na to samo z Twojej strony :*
    http://patrycjasstyle1212.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook