Logo

23 września 2012

LIZBONA || NAJLEPSZE MIEJSCE NA ERASMUSA



Pierwszy post z Portugalii !!!
Nie mogłam się doczekać aż go dodam, ale ponieważ nie mam tak dobrego połączenia z siecią jak bym chciała, fotorelacje będą się pojawiać z kilkudniowym opóźnieniem.
Ale może od początku. Co ja tu właściwie robię?  Jedno magiczne słowo. Erasmus. Najprostszy i najtańszy sposób na to, żeby zobaczyć coś co tylko pozornie wydaje się być odległe i nieosiągalne. Tak naprawdę leży w zasięgu ręki. Trzeba tylko chcieć. Trzeba tylko być ciekawym tego co jest po drugiej stronie. W moim przypadku po drugiej stronie Europy!

Do Lizbony przyjechałam z Gosią. W dwójkę zawsze raźniej pokonuje się setki kilometrów i przeprowadza do obcego kraju, gdzie wszystko jest inne. Inny język, inne jedzenie, inna mentalność ludzi...
Póki co wciąż szukamy swojego miejsca, w którym spędzimy najbliższe 9 miesięcy. Teraz mieszkamy pod miastem, i ponieważ nasz semestr rozpocznie się z 4 tygodniowym opóźnieniem (to takie portugalskie) skupiamy się na tym co najprzyjemniejsze - zwiedzaniu :)




Zanim zobaczycie miasto, kręte uliczki, stare kamienice, małe knajpki i zabytki pokażę Wam stolicę z zewnątrz.
Wystarczy przedostać się na drugą stronę Tagu,który jest najdłuższą rzeką na Półwyspie Iberyjskim, do Almady, gdzie tuż za mostem na szczycie widać wielki posąg Jezusa Chrystusa, skierowanego twarzą w stronę Lizbony. To mniejszy odpowiednik tego, który króluje nad Rio de Janeiro.
Miasto z tego miejsca wygląda niewiarygodnie!


Po wjechaniu na szczyt figury warto zejść na wybrzeże i zobaczyć przeciwległy brzeg z innej perspektywy. Wzdłuż rzeki rozciągają się stare, opuszczone domki, zdobią je spalone słońcem ściany, łuszczący się tynk i  kolorowe, potłuczone kafelki. Obok woda rozbija się o brukowaną posadzkę i wszystko to zarazem tworzy niesamowity klimat.


Na końcu tej drogi znajdziecie małą knajpkę z brazylijskim jedzeniem.
 Chyba nie można wyobrazić sobie bardziej malowniczego miejsca, żeby zjeść kolację. Z drugiej strony właśnie przez to położenie 'Atira-te ao Rio' jest restauracyjką, gdzie zaglądają głównie miejscowi, a turyści nie mają o niej bladego pojęcia.
Można albo usiąść w lokalu, zająć stolik na dworze lub zjeść pod baldachimem. Można odetchnąć poczuć słony zapach wody i zrelaksować się jak nigdzie indziej.


Na górze krewetki, ryba z warzywami i ryżem. 
Na dole krwisty stek z wołowiny oraz najlepszy pieczony banan w cieście jaki w życiu jadłam ! Pycha :)



ZDJĘCIA : Ja i Gosia


« Nowszy post Starszy post »

27 komentarzy

  1. OMG! ależ tam pięknie! Nigdy nie byłam, ale już widzę że warto się wybrać :) czekam na kolejne posty z relacją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia:) kiedy czytałam czułam jakbym tam była:)

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW NIESAMOWITE ZDJĘCIA ,KLIMACIK JEST !!!
    ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Asia! zwiedzaj, jedz, pij i ucz się :) wspaniałe miejsce. Mam wielu znajomych Portugalczyków i Maderyjczyków i bardzo polecają Portugalie :) Jak tam te owoce morza, pychotka co? Wiele o nich słyszałam oni z tego słyną :) Pozdrawiam !
    Ewela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tą nauką to nie wiem jak będzie, ale jedzenie jest najlepsze jakie jadłam !! musisz wpaść i posmakować :D koniecznie;p

      Usuń
  5. Świetny miks zdjęć. Też uwielbiam banany w cieście *.*
    Baw się dobrze ;)
    Pozdrawiam i zapraszam równiez do siebie na

    floweryblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę :) Mimo że od mojego erasmusa minęło już 6 lat, to ciągle wspominam go jako jedną z najlepszych rzeczy, jaka przytrafiła mi się w życiu :) Korzystaj na maksa!

    OdpowiedzUsuń
  7. mmm rewelka! tam mnie jeszcze nie było:P

    http://santhanaz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Portugalia to musi być wspaniałe zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  9. bede tam za 9 dni :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. co Ty studiujesz,że udało Ci się tak wyjechać? ;p
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zarządzanie/marketing, ale kierunek nie ma znaczenia, każdy może jechać:)

      Usuń
  11. zazdroszcze! piękne widoki!
    dopiero zaczynam, zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. AAAaaaa super!!! Chce więcej;)<3

    OdpowiedzUsuń
  13. Hey, super notka , super zdjęcia i zazdroszczę takie szansy. Wykorzystaj ja w stu procentach ;D a przy okazji co studiujesz??

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam rok temu też w Lizbonie na Erasmusie! I to najpiękniejsze miasto świata! zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  15. piekne zdjecia ! Myslalam, ze ta ryba na talerzu to konik morski, tak wyglada haha ;-)


    http://enormouslycheap.blogspot.com/2012/09/witajcie-kochani-dzis-dosc-leniwa.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Tam musi byś naprawde pięknie!
    Wbij tutaj http://moj-maly-swiat1.blogi.kotek.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. taka kuchnia mnie nie pociąga , ale widoki taaaakk..zazdroszczę ich :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook