Logo

22 sierpnia 2012

BODRUM || WAKACJE POD TURECKIM NIEBEM



Wczesna pobudka, pyszna kawa i gorzka czekolada na śniadanie...
Potem szybkie pakowanie ostatnich drobiazgów. 
Książka? Jest. Kapelusze? Są. Olejki do opalania? Też! 
Można zamykać walizkę i pędem na lotnisko. 
A na lotnisku fantastyczne wieści: "Pani lot jest opóźniony o 3h". O jak miło:) Wyczekany urlop już się świetnie zapowiada.
Na szczęście w dobrym towarzystwie czas szybko mija. Można sobie ponarzekać na horrendalne ceny w strefie bezcłowej, upewnić się, że kanapki z mozzarellą i suszonymi pomidorkami zostały w kuchni na stole i takie tam. Jest fajnie:)  




Następnego dnia pobudka w nowej rzeczywistości i wszystko to co doprowadzało mnie do szewskiej pasji wczoraj, dziś wydaje się być tak trywialne, że mogę się już tylko z tego śmiać.
 To już nie ważne.
 Jesteśmy w Turcji. Czas na relaks. Dosyć marudzenia. Jest pięknie.

Po ciężkiej sesji, w czasie której na mojej ukochanej uczelni zafundowano mi, bagatela, 
15 egzaminów, jedyne o czym marzę to słodkie lenistwo i nicnierobienie ( btw. właśnie zaczęłam uczyć się do poprawek!).
Zatem kierunek? Plaża! Te w Bodrum, bo to właśnie ten najbardziej oblegany przez turystów przybytek był naszym celem, są bardzo kamieniste. Miejscowi polecają nam jechać do Gumbet. 
No to jedziemy. 
Jakieś 20 minut pieszo od naszego hotelu, w centrum, jest nieduży dworzec autobusowy. Z niego można się dostać do większości pobliskich miasteczek. 
Cena biletu 3 tureckie liry. Wrażenia po jeździe szalonym busem bezcenne:) 
Miałam wrażenie, że tu w ogóle nie ma czegoś takiego jak kodeks ruchu drogowego, a przynajmniej mało kto go przestrzega. 


Jazda busem bardziej hardcorowa niż bolidem - chociaż tym drugim nie miałam okazji.
 Na szczęście mam w kompakcie stabilizator ;p



Po 15 minutach szalonej jazdy i krótkim spacerze moim oczom ukazał się upragniony widok!


Morze Egejskie, plaża, Kapuściński i kolorowe drinki...

Cheers guys! 


Gofry prawie tak dobre jak te przy sopockim molo.
 Podrabiana Nutella i świeże owoce. Mniam!


Gumbet to świątynia bezproduktywnego relaksu, słodkiego nicnierobienia, chill out trwa tu nieprzerwanie. Jeszcze kilkanaście lat temu w zatoce był tylko jeden hotel i boisko, na którym miejscowe dzieciaki grały w piłkę. Teraz miasteczko usiane jest mnóstwem knajp, barów, hoteli. Przepełnione turystami tętni życiem. I nie ważne czy jest właśnie 10.00 rano czy (tym bardziej) wieczorem, zabawa trwa. 


Najgorszy omlet jaki w życiu jadłam :)


Miasteczko które pierwszego dnia wciąż nęciło, następnego powoli zaczynało nużyć.
Wygrzewanie się w palącym tureckim słońcu jest świetne, ale po jakimś czasie nawet relaks może się znudzić, tym bardziej, że miałyśmy tyle miejsc do zobaczenia. Nastąpił więc kres lenistwa. Rozpierająca nas energia musi być spożytkowana, bardziej produktywnie!
Zaczęłyśmy planować zwiedzanie:)
 


Cześć Gumbet !!



ZDJĘCIA : JA 




« Nowszy post Starszy post »

43 komentarze

  1. ale swietneeeeee ;) jak ja bym chciala tam pojechac ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fantastycznie! Zazdroszczę Ci, ja niestety w tym roku nie mam wakacji, ale mam nadzieje, że nadrobię w przyszłym :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Boska relacja!!!! Zdjęcia są cudne:) <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że też Turcja:) W Bodrum byłam kilka lat temu i zdecydowanie wolę Riwierę Turecką:) Twój lot był opóźniony o 3 godziny, a mój o 6 -.-

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tak patrzę na Twoje zdjęcia to mimo mojej wielkiej nienawiści do ciepła, kurortów i plażowiczów, trochę żałuję, że w trakcie wakacji zwiedzałam Berlin zamiast leżeć nad ciepłym morzem :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis! Strasznie fajnie opowiadasz :))

    xoxo
    http://martiinfashionland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Boskie zdjęcia:)ale jakie pyszności głodna się zrobiła patrząc na te smakołyki:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz jestem na Twoim blogu i od razu taka niespodzianka. Dokładnie rok temu byłam w Gumbecie :) Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez Twój wpis tym bardziej nie mogę się doczekać swojego wyjazdu!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna fotorelacja :)

    Pozdrawiam, http://lady-in-high-heels.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. mmm cud, miód i orzeszki! Mnie wakacje czekaja dopiero za rok:/ ale Ty baw się dobrze za Nas wszystkich!

    http://santhanaz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomnialas mi moje tegoroczne wakacje - buuuuuu! :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Gumbet lepszy jest nocą, przynajmniej dla mnie nocą był genialny:), jedna wielka dyskoteka i shoty na wejście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem... ale te wszystkie kluby to ja się starałam właśnie omijać szerokim łukiem, mam tego już za dużo w Warszawie ;p

      Usuń
  14. ja na nicnierobieniu wytrzymuję góra 2 dni, potem mnie nosi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tyle wytrzymałam! myślałam że już oszaleję, uwielbiam łazić, oglądać, jeździć. siedzenie w jednym miejscu wykańcza mnie właśnie najbardziej:)

      Usuń
  15. super fotki <3
    Zapraszam na konkurs, do wygrania ciekawa nagroda -->
    http://amadellaa.blogspot.com/2012/08/konkurs-bizuterianka.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne zdjęcia:)
    Zapraszam do mnie: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9185666

    OdpowiedzUsuń
  17. ŚWIETNE ZDJĘCIA SUPER POST ,bardzo miło się czyta to ,co piszesz ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeleciałam cały Twój blog od początku. Fajnie się czyt, fajne stylizację...tylko, czy mi się zdaję, ale ostatnimi czasy dość mocno utyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest skok z rozm. 36 na 38 to dla Ciebie 'utycie', to tak utyłam :)

      Usuń
  19. swietne zdj i opisy . w ogole fany post . ;)






    http://katarzyna-keiiti.blogspot.com/2012/08/22o812.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Love your bright colored dress! Beautiful trip! Yummy food!

    OdpowiedzUsuń
  21. swietne zdjecia:) strasznie zazdroszcze Ci takiego wypoczynku! ja w tym roku niestety cierpie na brak wakacji, jedynie praca..cudowne widoki, slonce, plaza..zyc nie umierac! moglabys zdradzic jaka masz na sobie sukienke na lotnisku? wpadla mi w oko, jesli gdzies pisze, wybacz, nie zauwazylam, choc b.uwaznie czytalam cala relacje! juz nie moge doczekac sie wpisu ze zwiedzania.udanego wypoczynku:*

    stawiam dopiero pierwsze kroki w swiecie blogow modowych, ale serdecznie zapraszam do siebie: http://lenka-street-fashion.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sukienka jest z Zary , więcej zdjęć tu
      http://lumpexoholiczka.blogspot.com/2012/08/middle.html
      :)

      Usuń
  22. Właśnie chyba to jest najlepsze w podróżowaniu - przeżywanie przygód. Nieważne czy jedziesz coś oglądać, czy masz zamiar zwiedzać muzea, bo to właśnie przemieszczanie się z punktu A do punktu B jest najbardziej ekscytujące!

    Nie wiem jak wygląda kulinarnie Turcja, ale jak będziesz miała okazję spróbować chlebka z kondensowanym mlekiem, próbuj! Pyszności <3

    A napiszesz coś o smakołykach? Bo widzę, że zdjęcia motywują kiszki do dziarskiego marszu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz, trafiłaś w sedno, bo ja zawsze jak gdzieś jadę zwracam największą uwagę na jedzenie... a niestety Turcja mnie pod tym względem niesamowicie rozczarowała. najlepsze jedzenie było nie w lokalnych knajpkach, a o dziwo w hotelu. także kulinarnie wielki minus ;/

      Usuń
  23. zauwazylam wielki bum w polsce na Turcje ostatnimi czasy, tak samo jak na Loret de Mar gdzie jest teraz wiecej polakow niz hiszpanow
    zycze milych wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już po wakacjach :):) a Turcji właśnie jakoś specjalnie nie planowałam, zdecydowałam się na wyjazd w ostatniej chwili, ale faktycznie na miejscu cała masa naszych:)

      Usuń
  24. Super zdjęcia, aż chce się tam być :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie zaprzeczę, zazdroszczę i to ogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  26. piękne zdjęcia, super wycieczka:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ale Ci zazdroszczę! świetne zdjęcia;) zapraszam J.

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam w Turcji i jak na razie to były najlepsze wakacje w moim 14-letnim życiu ;) No i super foty! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie że opublikowali twój blog do bravo :)

    OdpowiedzUsuń
  30. genialne zdjecia
    najlepsze ostatnie i to jak lezysz w wodzie
    śliczny stroj kompielowy<3
    obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesteś w bravo w kalendarzykuu !!

    OdpowiedzUsuń

Kochani!

Dziękuję za każdy komentarz.
Na pytanie / wątpliwoścu / sugestie postaram się odpisać jak najszybciej mogę :)

UWAGA !!!
JEDNOCZEŚNIE BARDZO WAS PROSZĘ O NIESPAMOWANIE !!! JEŚLI ZOSTAWIACIE KOMENTARZ TO AUTOMATYCZNIE MOGĘ POPRZEZ NIEGO WEJŚĆ NA WASZĄ STRONĘ/BLOGA. DODATKOWE LINKI SĄ ZBĘDNE. SPAMY, JAK I WPISY Z WULGARYZMAMI, NIE BĘDĄ TU PUBLIKOWANE!! CAŁA RESZTA OWSZEM :)


Ściskam mocno !
Lumpexoholiczka


Instagram

Obserwatorzy

Facebook